Proces rekrutacji w branży chemicznej wymaga nie tylko znajomości rynku i potrzeb produkcyjnych, ale także umiejętności rozpoznania potencjału kandydatów, którzy będą wspierać rozwój firmy w dynamicznie zmieniającej się gospodarce. W niniejszym wywiadzie rozmówcą jest Pani Aneta Furmanek - starszy specjalista ds. osobowych w Dziale HR i Rozwoju Pracowników w Grupie Azoty Kędzierzyn, który opowiada o tym, jak wygląda proces pozyskiwania nowych pracowników, jakie kompetencje są najbardziej cenione wśród kandydatów i jakie obecnie stanowiska są najbardziej pożądane w kędzierzyńskiej spółce.
Jak wygląda obecnie sytuacja rekrutacyjna w Grupie Azoty Kędzierzyn?
Nie ukrywam, że jest to dla nas wymagający czas. Jako firma działająca w branży chemicznej odczuwamy zarówno skutki globalnej niestabilności gospodarczej, jak i zmian na rynku pracy. Z jednej strony zmagamy się z trudną sytuacją finansową, z drugiej – mamy coraz większy problem ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanych pracowników. Nasza firma, jak wiele innych w sektorze, musiała dostosować się do nowej rzeczywistości – szukamy oszczędności, ale jednocześnie staramy się nie tracić tego, co najcenniejsze: naszych ludzi i wiedzy, jaką zbudowaliśmy przez lata.
Czy zauważacie spadek zainteresowania ofertami pracy?
Liczba aplikacji spadła w ostatnich miesiącach. Kandydaci są bardziej ostrożni, analizują stabilność firm, do których aplikują. Nasza sytuacja finansowa, mimo że pracujemy nad jej ustabilizowaniem, nie jest tajemnicą – to również wpływa na postrzeganie nas jako pracodawcy. Kandydaci dwa razy się zastanowią, zanim zmienią stabilną pracę. Z drugiej strony, osoby z doświadczeniem w produkcji chemicznej wiedzą, że to branża o solidnych fundamentach i dużym potencjale w dłuższej perspektywie. Naszym zadaniem jako rekruterów jest pokazanie, że nawet w trudniejszym czasie potrafimy oferować rozwój i bezpieczeństwo.
Jakie stanowiska są obecnie najtrudniejsze do obsadzenia?
Przede wszystkim są to stanowiska produkcyjne, techniczne – aparatowi linii technologicznych, laboranci, inżynierowie chemicy, mechanicy utrzymania ruchu. Wymagają one konkretnej wiedzy i doświadczenia, a takich kandydatów po prostu brakuje na rynku. Dodatkowo konkurujemy o tych samych specjalistów z innymi firmami, które często mogą zaproponować lepsze warunki finansowe.
Jakie kompetencje są obecnie najbardziej pożądane w naszej firmie?
Tak jak wspomniałam, stawiamy na specjalistów technicznych – aparatowych instalacji chemicznych, technologów, inżynierów utrzymania ruchu. Ale coraz większą wagę przykładamy też do tzw. kompetencji miękkich: umiejętności współpracy, odporności na stres i otwartości na zmiany. W sytuacji, gdy wiele się dzieje i nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, elastyczność staje się kluczowa.
Jak w takich realiach utrzymać zaangażowanie zespołu i przyciągnąć nowych pracowników?
Uczciwością i komunikacją. Nie ukrywamy trudności, ale pokazujemy też, że firma działa, rozwija się i ma plan na przyszłość. Stawiamy na rozmowę z pracownikami, wyjaśniamy decyzje i włączamy ich w proces zmian. Naszym pracownikom oferujemy dodatkowo: objęcie prywatną opieką medyczną, pracowniczy program emerytalny, karty sportowe MultiSport czy program Azoty Care, w ramach którego dedykowane są pracownikom Grupy Azoty zniżki na zakupy w sklepach internetowych, na zajęcia pozalekcyjne dla dzieci i młodzieży, na wstępy do parków rozrywki czy na wydarzenia kulturalne. Wbrew pozorom, w kryzysie można zbudować bardzo lojalny i zgrany zespół – jeśli tylko ludzie widzą sens tego, co robią.
Jakie są prognozy na przyszłość – zarówno dla branży, jak i dla rekrutacji?
Jestem ostrożną optymistką. Branża chemiczna ma ogromne znaczenie dla rolnictwa i gospodarki. Myślę, że w najbliższych latach kluczowe będzie inwestowanie w technologie przyjazne środowisku i automatyzację procesów. To z kolei stworzy nowe miejsca pracy – być może o nieco innym profilu niż dotychczas. Dla rekruterów to sygnał, że musimy być elastyczni, nadążać za zmianami i umieć przekładać język techniki na język ludzi.
Na koniec – jakie przesłanie miałaby Pani dla kandydatów, którzy wahają się, czy aplikować do naszej firmy?
Nie bójcie się chemii! To nie tylko gąszcz rur z różnymi mediami, laboratoria i probówki, ale przede wszystkim stabilna, ciekawa i nowoczesna gałąź przemysłu i ludzie, którzy naprawdę tworzą coś potrzebnego. Jeśli ktoś lubi wyzwania, ceni rozwój i ma w sobie ciekawość świata – to właśnie tu może naprawdę rozwinąć skrzydła. Wszystkie osoby, które chcą stać się częścią naszej firmy i pracować dla największej grupy nawozowo-chemicznej w Polsce, zachęcamy do częstego odwiedzania naszej strony internetowej i bieżącego śledzenia ofert pracy Grupy Azoty Kędzierzyn.